Potok Luźnych Słów… Odc. 20

Czego od dłuższej chwili nie robiłem?
Nie pisałem 🙂
Więc cały dzień będę notował myśli. Może z oznaczeniami w czasie. Może nie.
Wiem tylko, że na chwilę obecną jestem głodny i idę po Panini z grilla 😉

Ej, ale serio. Zajebista to promocja jest. Za 6 zł: kanapka, napój i jakaś przegryzka typu batonik.
Idealna opcja jak się zapomni śniadania 😉

12:11
Siedzę już drugą godzinę nad starym złomem, który mam w serwisie. I wciąż nie mam pojęcia co z nim nie tak. Rupieć jest prawdopodobnie tak stary, że niewiele da się z nim zrobić.
Nawet Elementary OS Linux ma problemy z odpaleniem się w RAM’ie :/
Zaczyna mnie to irytować powoli. Nie lubię sytuacji, kiedy coś nie działa. I nie wiem dlaczego nie działa. Walki ciąg dalszy…

14:54
Wróciłem do pracy po przerwie obiadowej. I już tego żałuję. Bo tak wygodnie się spało po dwudaniowym obiadku.
Komputer w serwisie, jak się zawiesił, tak wisi dalej. Wymieniony RAM, wyczyszczony wiatrak i pasta na procesorze. Wisi i utonąć nie chce. Trup i koniec. Stary Compaq pójdzie na złom. Swoje wysłużył i nadeszła jego pora. Najgorsze, to powiedzieć klientowi, że nic z tego nie będzie.
Deszcz się rozpadał i przez dłuższą chwilę klientów nie będzie.
Może by tak, pierdolnął się spać dalej?
To taka niedziela, gdzie mam ochotę się polenić trochę. Odpocząć.

Czy was też to drażni, kiedy ktoś do was napisze sms’a/wiadomość na fejsie. Wy temu komuś odpiszecie od razu, a potem na jakąkolwiek wiadomość zwrotną czeka się wieki?
Drażni to niesamowicie. Ale po jakimś czasie można się do tego przyzwyczaić.
Albo najlepiej zacząć traktować takich ludzi jak oni nas. Kazać im czekać.
Chociaż i tak, tego typu ludzi to pewnie nie obchodzi i obejdzie bokiem.

15:30
Jakoś funkcjonuję. Mimo, że tak bardzo mi się nie chce. Ten stary rupieć jest spisany na straty. Ale jest dla niego jeszcze jedna szansa. Znalazłem w rupieciach kompatybilny procesor. Poczekam jeszcze aż radiator wystygnie i wtedy zrobię podmiankę.

Z innych ciekawostek. Jutro powinienem dostać mój model Gundam’a Aile Strike w High Grade 1/144 😀
Może wkręcę się w modelarstwo trochę?
Gunpla wydają się takie zajebiste. A tak mało rozpropagowane w Polsce.
Trzeba będzie to zmienić!

15:45
Dochodzę do wniosku, że po tych wakacjach nie będę miał wątroby. A to przez energetyki.
Stanowczo za dużo ich piję.

17:01
Naprawiłem złoma. Wymieniłem procesor i dorzuciłem kość RAM’u.
Będzie żył jeszcze trochę. W sumie, to jetem z siebie dumny. I obyło się bez reinstalki systemu!
To tak z ciekawostek 😉
W sumie wychodzi z tego dzisiaj taki trochę pisany vlog. Ale nie zmienia to faktu, że przy improwizacyjnej naturze „Potoku Luźnych Słów”, to jest to całkiem spoko opcja.

I co ja teraz biedny będę robił do 21:00 ???
Jakąś super cieniutką książeczkę mam do przeczytania. Może to zrobię z tej okazji?

18:04
Wciąż pada. O tyle fajnie i nie fajnie, że dostałem małe zlecenie na ksero do zrobienia.
I znowu się trochę nudzę. I głodny robię. Chyba pójdę po kolejne Panini 😉
Pobawię się telefonem i może tę książeczkę przeczytam.
3 godziny do końca pracy. Jak mi się nie chce 😛

Jarałem się już tym, że jutro powinienem dostać swój pierwszy Gunpla?
Jaram się jak małe dziecko 😀

18:38
Żołądek wygrywa. Idę po jedzenie. Pewnie znowu to samo. Bo blisko i tanio dość 😉

18:55
Zjadłem i jestem szczęśliwy. I dochodzę do wniosku, że pora już na publikację 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Potok Luźnych Słów. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.