Poksy na telefonie? TAK!

Ostatnio Buarey opisywał Wam grę Marvel Puzzle Quest. Ja dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić dość ciekawą odsłoną Poksów na Androida – Trainer Index.

O co chodzi?

Tworzymy postać – wybieramy czy jesteśmy chłopakiem/dziewczyną, nadajemy sobie nick i tak oto powstaje nasz awatar rodem z Pokemon Black and White. Później możemy sobie zmieniać strój według uznania. Losujemy startera i zaczynamy przygodę. Rozgrywka jest turowa, jak w każdych Poksach. Za wygraną walkę dostejemy EXP, itemki i pieniądze. Każda mapa ma indywidualny przedmiot, który możemy wygrać – a jest tu mnóstwo różniastych itemów. Po co nam one? Otóż każdy Poks ma poziom Friendshipu. Mamy podzielone specjalnie przypisane przedmioty, które dają odpowiedni EXP – +10, +20, +40, +150 i +600. Gdy wyewoluujemy naszego Poksa itemy zmieniają się, a wraz z nimi ilość EXPa, który za nie dostajemy. Tu akurat na przykładzie Charizarda.

Oczywiście, jak w każdej grze z serii stworki posiadają skille. Tu akurat podnosi się poziom danego skilla kupując go. Z kasą nie ma problemu, bo dostajemy ją praktycznie za wszystko – questy, mapy, pvp, kryształy (codziennie są dwie szanse na rozwalenie kryształu – za damage dostejemy hajsy), maneki neko (zamienia diamenty na pieniądze) itp. Dodatkowo jest opcja Fusion. Jak złapiemy niepotrzebne nam do niczego Poksy, wchodzimy w Train i wrzucamy je do Poksa, którego chcemy ulepszyć. Dostaje on wtedy poziom Fusion, co za tym idzie wzrasta jego siła. Przydatna opcja, bo naprawdę daje dużo powera. Możemy też dawać stworkom przedmioty do trzymania, które dają im różne korzyści – wzmacniają ataki, szybkość, obronę itp. Każdy przedmiot można ulepszać. Ewolucja różni się u każdego Poksa. Jedne wymagają tylko poziomu Friendshipu i lvla, inne kart żywiołu, kart ewolucji itp. Większość rzeczy można zdobyć w misjach lub w Fusion Machine – mamy 5 szans dziennie na użycie jej, bądź też pojawiają się w sklepie, ale trzeba na nie trafić, gdyż asortyment zmienia się co 4 godziny.

Każdy Poks posiada 3 sloty na Bonding – są to 3 Poksy przypisane do jednego. Bondując je z naszym ulepszamy jego staty.

Całą rozgrywkę urozmaicają nam też mounty, czyli stworki, na których jeździmy. Zbieramy dla nich jeżynki, które nabijają ich lvl – co za tym idzie ulepszają mounta, a ten daje nam hp, szybkość, atak, obronę itp. Dostępne mounty to: Gogoat, Rhyhorn, Scizor, Tyranitar, Latias, Kyogre. Nie możemy sobie jednak wybrać tego, który nam się podoba. Zaczynając od pierwszego lvlujemy go i odblokowujemy kolejne.

Świat, który podbijamy, jest podzielony na żywioły. Zaczynamy od map z Poksami roślinnymi. Tam stawiamy pierwsze kroki trenując nasze stworki i podnosimy swój poziom trenera. Środowisko gry zawiera poziomy Common i Elite. W każdym z nich mamy inne itemki. Przechodząc mapę dostajemy randomowego Poksa z puli tej mapy. Z naszym poziomem odblokowują się nowe możliwości, takie jak np. Safari. To jednak różni się od tego z oryginalnych serii. Pokazuje nam się siła przeciwników i musimy zadecydować, czy podejmujemy wyzwanie i czy wchodzimy do środka. Z każdym poziomem dostępne są inne itemy, które możemy wygrać. Teren do łapania nowych okazów w tej odsłonie nazywa się Monster Myst. Jest on podzielony na Common Area, w której pojawiają się słabsze Poksy i Advanced Area, gdzie są rzadsze. Musimy mieć bilet, żeby wejść do jednej z Aren. Po wejściu mamy 3 szanse na złapanie stworka: opcje to – rzut kamieniem, zastawienie pułapki, rzucenie jedzenia lub rzucenie ulepszonego jedzenia. Kamień zabiera życie od 50-150. Pułapka zabiera trochę życia i daje % szansy, żeby nie uciekł. Jedzenie zmniejsza chęć ucieczki, a ulepszone jedzenie prawie całą. Po każdej Arenie Poksy biegają luzem i musimy je dogonić, żeby móc złapać.

Podczas eksplorowania map mamy szansę na odkrycie Lair. Co to takiego? Zazwyczaj legendarny Pokemon, którego musimy pokonać. Mają one różne lvl. Te, z 1 lvl są w miarę łatwe. Trudniej jest z poziomami 2+, wtedy musimy się trochę pomęczyć, a mamy tylko 10 szans dziennie na Liar Hunt.

Co jeszcze ciekawego jest w tej grze.. Możemy np. Wysyłać nasze Poksy na misje. To jednak uzależnione jest od tego, jakie stworki akurat są wymagane do dostępnych misji. Zmiana następuje co 2h. Mamy też Pokemon League, w której musimy pokonać 15 trenerów pod rząd. Trudnością jest to, że jeśli Poksy umrą, to ciężko je wskrzesić. Head-on Battle, czyli pojedynki pvp z innymi trenerami. Battle Tower – jak sama nazwa wskazuje jest to wieża, w której toczymy walki. Dość ciężka sprawa, bo trenerzy mają wysokie lvl. Fated Enemy – czyli dopasowany do nas przeciwnik. Są też tzw. Czasówki, do których należą m.in. World Boss, czy Guild War.

Oprócz tego odblokowuje nam się opcja ‚Home’. Tam mamy swój kąt, w którym możemy np. Siać roślinki, które pomagają nam w rozgrywce. Możemy też ozdobić sobie działkę.

Jak na grę na telefon jest dość fajnie rozbudowana i rzeczywiście wciąga. Może dlatego, że jest z Pokemonami? Pewnie tak. 😛 W każdym razie polecam!!!

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii MakroRecenzja i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.