O Kaczorze Donaldzie, słów kilka

Jako, że od dziecka jestem wielkim fanem komiksów z Kaczorem Donaldem i innymi postaciami związanymi z tym uniwersum, chciałbym podzielić się z moimi spostrzeżeniami związanymi z tą serią. Poniżej znajdziecie kilka wybranych przeze mnie zalet i wad komiksów „Kaczego Uniwersum”.

Plusy:
1. Cena
Jestem fanem różnych komiksów, na mojej półce znajdują się te związane z np. Deadpoolem, Ligą Sprawiedliwości, czy Wolverinem. Problem, jaki każdy fan komiksów zapewne dostrzegł to ich cena. Nieważne czy nowe czy używane, komiksy bywają często drogie. Przykładem mogą być dwa nowe tomy Ligi Sprawiedliwości, które kosztowały mnie całe 75 zł za tom.
Dla takiego jak ja studenta z okrojonym budżetem taki tom może być dużym wydatkiem, dlatego z całego serca mogę polecić kupowanie komiksów z serii „Gigant poleca” i „Gigant Mamut” (stanowczo odradzam kupowania tygodnika, którego cena wynosi 9,99 zł i zawiera mało komiksów). Potocznie zwane Giganty kosztują 15,99 zł za 250 stron komiksów, Mamuty w cenie 24,99 zł mają już 512 stron. Cena dosyć mała jak na tyle stron. Nowe numery tych serii wychodzą raz w miesiącu. Gratką dla kolekcjonerów jest promocja w Empiku „2 w cenie 1”.

2. Humor i prawda 

Ci, co czytali te historie i znają postaci, zrozumieją jak nasz świat łączy się z tym komiksowym. Z jednej strony postacie są przerysowane, a z drugiej kto nie ma w rodzinie takiego Wujka Sknerusa? Lub nie powie, że jego babcia jest troskliwa i świetnie gotuje jak Babcia Kaczka? Nie zapominajmy jeszcze o koledze wiecznym szczęściarzu który do złudzenia przypomina Gogusia. Komiksy te pokazują nie raz absurdy kulturowe w naszym realnym świecie. Także polecam poczytać komiksy dla samych żartów sytuacyjnych.

3. Brak spójnego uniwersum

Historie przedstawione w tych seriach nie są połączone ze sobą. Nowy czytelnik może bez znajomości poprzednich serii usiąść i zacząć czytać komiksy z postaciami Disneya. Częstym moim problemem czytania nowych komiksów ze stajni DC lub Marvela jest fakt, że te historie najczęściej są połączone, opowieści o bohaterze łączą się z historią innego bohatera. Na szczęście tu jest inaczej. Co prawda jest kilka „kanonicznych wydarzeń” takich jak założenie Kaczogrodu i zarobienie pierwszych 10 centów przez Sknerusa McKwacza. Jednakże reszta opowiadań najczęściej jest zamknięta w jednym komiksie i następny komiks jest niezależny od tego co stało się wcześniej. Umożliwia to zabawę formą i treścią przez twórców. Warto dodać, że postacie tam przedstawione mają swoje role, które łatwo zrozumieć i przez to łatwo się z nimi utożsamić.

Minusy:

1. Brak wspólnego uniwersum

Tutaj z kolei, brak spójnego uniwersum może być traktowane jako wada. Czasami brakuje mi ciągłości, tzn. wpływów wydarzeń z jednego komiksu na kolejny, lub żeby jedna historia była zamknięta w większej ilości numerów a nie tylko w jednym. Takie częstsze komiksy jak „Życie i czasy Sknerusa McKwacza”. Tam cała seria opowiadała o życiu tej ciekawej i ważnej postaci. Rzeczą którą chętnie bym zobaczył w komiksach jest przemiana bohaterów pod wpływem danej sytuacji. Jest to moja fantazja bo w komiksach, które głównie są skierowane do młodszych jest to nie do zrealizowania, ale warto pomarzyć i liczyć na więcej dużych opowieści.

2.Rysunki, któte zatrzymały się w czasie

Rysunki w tych komiksach są bardzo podobne lub nie raz mają identyczny styl wykonania. Lata upływają, a styl graficzny nie chcę ewoluować. Z ciekawości porównałem dwa rysunki. Z 2004 roku i z 2017. Oceńcie sami różnice.

 

Tyle ode mnie na dziś. Nie chcę na siłę szukać wad tych komiksów bo są ciekawe i są przystępne dla młodego i starego odbiorcy. Polecam każdemu kto się wychowywał na tygodniku „Kaczor Donald” i każdemu kto chce zacząć przygodę z komiksami. W przyszłości możecie się ode mnie spodziewać recenzji „Życia i czasy Sknerusa McKwacza”.
Dziękuje za uwagę i do zobaczenia ☺

Niedźwiedź

Ten wpis został opublikowany w kategorii One Shot. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „O Kaczorze Donaldzie, słów kilka

  1. Mama pisze:

    Brawo Przemek, z tatą jesteśmy z Ciebie tacy dumni!!! Buziaki Przemus

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.