MakroRecenzja – Justice League: Flashpoint Paradox

Po długim i dogłębnym procesie tentegowania w głowie, doszedłem do wniosku, że cykl Marvelowski rozpocznę w przyszłym tygodniu.
Albo otrzyma własny format. Dlatego też, dzisiejsza MakroRecenzja poświęcona zostaje konkurencji 😉


Justice League: Flashpoint Paradox (znane pod polskim tytułem „Liga Sprawiedliwych: Zaburzone Kontinuum) to animacja z roku 2013, która jest adaptacją komiksu (a dokładniej to wydarzenia z uniwersum DC) o tytule „Flashpoint” opublikowanego w roku 2011.
Film opowiada historię Barry’ego Allen’a (drugiego Flasha), który budzi się w świecie, którego nie zna.
Właściwie, to budzi się w rzeczywistości, która Go nie zna. Nie zna Flash’a.
Dlaczego tak się stało? Tego już musicie dowiedzieć się na własną rękę 😉

Cóż mogę powiedzieć. Cholernie podobał mi się ten film. 81 minut i ani jednego momentu, w którym mógłbym się oderwać od oglądania.
Żadnych zbędnych przeciągnięć, czy dłużyzn.
Świetna animacja i bardzo dobra kreska. Utrzymuje się w aktualnym trendzie animacji z logiem DC. Nowoczesna i dynamiczna.
Podobnie jak w serii telewizyjnej Young Justice.
Aż ciężko mi się przyczepić do czegokolwiek…
Serio…
No dobra, przyczepię się do tego, że niektóre postacie są za bardzo przykokszone… Aż nienaturalnie. Tak wiem, to w komiksach norma, że superbohaterowie wyglądają jak rzeźby. Ale nie wiem jak was, mnie to drażni. Rozumiem, że mogą być super wyćwiczeni i wyrzeźbieni. Ale zachowajmy trochę umiaru. Aquaman wygląda trochę jak chodzący klocek. No właśnie Aquaman mi się nie podobał.
Nie to, żebym nie lubił Aquamana. Nie mam nic do gościa, wiedząc że mógłbym mi zatopić mieszkanie (a tego bym nie chciał 😉 )

Ciężko pisze się recenzje. Bo jest tyle rzeczy, które mi się podobało.
Ale opisanie ich wymuszało by spoiler’y. A chciałbym, żebyście obejrzeli ten film i sami powiedzieli jakie są wasze odczucia.

Kilka słów o obsadzie głosowej. Większość aktorów dubbingowych, która użycza swoich głosów bohaterom tego filmu, to doświadczeni gracze. Podoba mi się to, że Ci sami aktorzy podkładają głosy w innych produkcjach z logiem DC.
Lista płac to m. in.:
Justin Chambers jako Barry Allen (dr. Alex Karev z Chirurgów – drogie panie, bez szaleństw teraz proszę 😉 )
Nathan Fillion – Hal Jordan (seriale takie jak Firefly czy Castle)
Ron Perlman – Slade Wilson (Sons of Anarchy, Pacific Rim, Narrator w grach z serii Fallout)
Lista jest dużo dłuższa, więc wybaczycie mi wymienienie tylko trzech najbardziej znanych mi nazwisk 😉

Podkreślę to jeszcze raz. Film ten jest adaptacją komiksu. Więc ludzie, którzy znają materiał źródłowy dostrzegą sporą ilość różnic między oryginałem a filmem.
Kilka istotnych elementów zostało pominięte. Istotnych dla świata New 52. Bo mam nadzieję, że wiecie iż cały Flashpoint jest wprowadzeniem do restartu uniwersum DC?
A jeśli nie wiecie, to macie teraz rzuconą ciekawostkę 😉
Zmiany jakich dokonali twórcy filmu wpływają w pewnym stopniu na odbiór. Ale jeśli nie znacie komiksu, to nie macie się czym przejmować. Bo historia jest wciąż spójna.

Film „Justice League: Flashpoint Paradox” otrzymuje ode mnie dzisiaj 5 na 6 Wypadkowych Uśmieszków. Przyjemnie odebrał mi godzinę i dwadzieścia minut z życia.
Solidna fabuła. Bardzo dobrze zanimowane sceny akcji.
Inne spojrzenie na znanych nam bohaterów. Mała sugestia: Joker 😉
I rozmowa Flasha z Profesorem Zoom’em.
Ale jednak, Aquaman w trybie „hardkorowy koks”…

Czytaliście komiksy? Widzieliście film?
Na wasze opinie i przemyślenia czekamy w komentarzach na naszej stronie lub Facebook’u

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii MakroRecenzja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.