Kliknąć czy nie kliknąć?

Dopadł mnie problem egzystencjalno-filozoficzny.
Tak, problem z kliknięciem w „Lubię To!”.


Na początek małe tło w postaci streszczenia pewnego zdarzenia, w którym brałem udział.
Byłem ostatnio na rozmowie kwalifikacyjnej. Jakoś ogólnie i przypadkowo wpadło mi ogłoszenie, a właściwie zdarzenie na FaceBook’u o rekrutacji na barman’a w pewnej klubokawiarni.
Poszedłem tam z ciekawości. I żeby spróbować swoich szans.
Taki mały eksperyment 😉
Nie żałuję. Było miło i ciekawie. Rozmowa poszła trochę inaczej, niż wyobrażałem sobie to w głowie. Stres robi swoje.
Mija już kilka dni od tamtego wydarzenia.

Po tym krótkim rysie historycznym przejdziemy do właściwego problemu.
A problem wygląda tak: Czy jeśli teraz polubię fan page tego lokalu, to będzie to oznaka „włazidupstwa”?

Dlaczego to jest taki problem?
Byłem na rozmowie o pracę. To zmienia trochę stosunek do lokalu.
Jestem zainteresowany lokalem ze względu na szansę jaką daje, a nie klubokawiarnią jako miejscem spotkań.

Takie „lajkowanie” po zdarzeniu może wyglądać jako desperacki akt zwrócenia na siebie uwagi.

Gdzie z drugiej strony.
Sam lokal jest fajny i ciekawie pomyślany. Mi osobiście przypasował. Ta pewna umowność wystroju oraz spora przestrzeń.
Oraz pufy sako 😀 Geniuszem jest osoba, która wpadła na ten pomysł 😀

Osobiście, to jestem w kropce.

Co się dzieje ze światem, że coraz bardziej kręci się wokół internetu i FaceBook’a?

PS. Coś co nie było wspomniane w głównym tekście.
Polubienie Fan Page’a dawałoby potencjalnemu pracodawcy możliwość zapoznania się z naszym profilem i z częścią naszych zainteresowań.
Oczywiście, zależy to od ustawień, które materiały mają być ogólnodostępne, a które są prywatne.
W sytuacji, kiedy staramy się o pracę, mogłoby to zaważyć nad tym czy zostaniemy zatrudnieni, czy nie.
Chociaż, w dobie globalnej sieci, jest spore prawdopodobieństwo, że potencjalni pracodawcy sprawdzają profile w serwisach społecznościowych. Taki profil to ogromne źródło informacji o nas.
Co lubimy, gdzie jeździmy na wakacje, jakiej muzyki słuchamy etc.

Ja nadal nie mam jednoznacznej odpowiedzi.
A wy?

Ten wpis został opublikowany w kategorii One Shot. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.